niedziela, 2 sierpnia 2015

Prolog.

Hej wszystkim. A oto pierwsza notka w postaci prologu. Mam nadzieję, że zachęcę nim do zagłębienia się w czytanie tej historii i mam nadzieję, że nie zawiodę, a nawet w jakiś sposób przyciągnę Waszą uwagę i "zmarnuję" czas na poświęcenie paru chwil temu blogowi. Czekam na Wasze komentarze. Wyrażajcie swoje opinie. Chciałabym wiedzieć, czy podołałam zadaniu, czy może Was zawiodłam;)


Po wojnie wszystko miało się skończyć. Wszystkie okrucieństwa, bóle, zmartwienia oraz strach, który wcześniej towarzyszył nam na każdym kroku. Wszystko miało być inaczej. Jednak wojna odcisnęła na każdym z nas swoje piętno. Zebrała dorodne żniwo. Ci którzy przeżyli popadli w odrętwienie. Żyją niczym zjawy. Żyją, bo MUSZĄ. Czyżby ofiara tylu walecznych i odważnych czarodziei poszła na marne?
Kiedy patrzę lata wstecz, gdy to wszystko się skończyło, a jednocześnie, kiedy otwarłam nowy rozdział w swoim życiu, czuję przeraźliwy ból, rozdzierający moją duszę i moje serce. Ból, który pali wnętrzności... I kiedy nadszedł w moim życiu czas, gdy myślałam, że to uczucie zniknęlo to dziś ten nieznośny ból znowu wraca. Uderza we mnie ze zdwojoną siłą. Śmieje się ze mnie i szydzi. Prawie słyszę szept "Naprawdę myślałaś, że dam ci o sobie zapomnieć?". Taak... Los znowu z ciebie zakpił Hermiono Granger.
Trzymam w ręku znicz. Zapalam go dla ciebie mój kochany. Jako symbol światła, które wprowadziłeś do mojego, nędznego życia, wyrywając mnie z ramion ciemności. Wiesz, że to nasze pożegnanie, prawda? Wkroczyłeś tak niespodziewanie do mojego życia i równie niespodziewanie odszedłeś Mimo, iż moje serce po raz kolejny rozpada się na miliony małych kawałeczków, dziękuję losowi, że postawił cię na mej drodze. Dziękuję ci kochany za wiarę.
Dziękuję za poświęcanie mi uwagi.
Dziękuję za wytrwałość.
Dziękuję za każdy Twój uśmiech.
Dziękuję za cierpliwość.
Dziękuję za przywrócenie mnie do świata żywych.
Dziękuję za załatanie mojego podziurawionego serca.
Dziękuję za Twą obecność.
Dziękuję za małe gesty.
Dziękuję Ci za możliwość zaznania u Twego boku rozkoszy prawdziwej, szczerej miłości.
Dziękuję za owoc naszej miłości, o którym nie zdążyłeś się dowiedzieć..
Kochany.. Dziękuję.

2 komentarze:

  1. Ładnie :)
    Dość znana tematyka prologów, ale napisana dobrze - bez zastrzeżeń :) Teraz czekam na jakiś rozdział, a najlepiej na dialogi - bo to one są wyznacznikiem (przynajmniej dla mnie :)), jakości opowiadania.
    Pozdrawiam i życzę weny!
    Venetiia
    PS. Przecudowny szablon! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rany, dziękuję bardzo! Cieszę się, ze tu zagladnelas i poswiecilas chwilę,to dużo dla mnie znaczy😊

      Usuń